Blog młodej mamy dwójki dzieci o niedużej różnicy wieku. Jest on dla mnie pewnego rodzaju odskocznią. Opisuję elementy naszego życia, daję porady innym rodzicom, umieszczam recenzje produktów dla dzieci. Wyrażam na swoje "ja". Część wpisów tworzy taki mój pamiętnik. Staram się w nim "uchwycić" chwile i zapisać rzeczy warte zapamiętania, które mogą przydać się również innym. Ciągle się rozwijam i szukam nowych tematów, chcę być inspiracją dla innych.

niedziela, 30 kwietnia 2017

Trudny okres ząbkowania- o niebo łatwiejszy z Cheeky Chompers

Tak to już w życiu każdego malucha bywa, że na świat kiedyś muszą przebić się ząbki.

Jak to jest z tymi ząbkami? Kiedy pojawia się pierwszy i w jakiej kolejności?

Książki i poradniki podają, że pierwszy ząbek pojawia się ok 6 miesiąca życia i zazwyczaj jest to dolna jedynka.
Ale jak wiadomo nie od dziś, poradniki i książki tylko uogólniają, a w praktyce różnie to bywa.

Znam dzieci, które miały 2 ząbki na 3 msc, a także takie, co miały 9 msc i ani jednego ząbka. Niektórym dzieciom najpierw wychodzą jedynki na dole, potem górne, dolne dwójki, górne dwójki itd.
Są jednak i takie dzieci, którym idą 4 zęby na raz. Albo najpierw wychodzą górne.
Poradniki nam podpowiadają co się dzieje, ale pamiętajmy, są to dane uśrednione, a każde dziecko rozwija się indywidualnie.

Oluś np swój pierwszy ząbek nabył mając 5.5 miesiąca. Była to prawa dolna jedynka. 2 tygodnie później pojawiła się jedynka do pary. Na roczek miał 6 ząbków. Jemu przebijały się zabki wręcz książkowo.

Julce z kolei przebiły się 2 ząbki na raz, gdy miała 7.5 miesiąca. Teraz ma 11 msc i 5 ząbków i UWAGA - 2 na dole, a na górze 3.

Jedne dzieci przechodzą ząbkowanie bezboleśnie, tak, że rodzic nawet nie wie, że ząbek wyszedł, inne zaś bardzo cierpią. Co ząbek pojawia się gorączka/ biegunka/ katar.

U nas jest co ząbek infekcja (tak tez było w przypadku Olka).
Ząbkowanie nie jest bezpośrednią przyczyną przeziębienia, ale powoduje obniżenie odporności, co za tym idzie, dziecko łatwiej łapie infekcje.

Niezależnie od tego jak przebiega ząbkowanie- bezboleśnie czy z wielkim cierpieniem (dziecka, a także często rodzica), nie da się ukryć, że dzieci podczas ząbkowania baaardzo się ślinią i wkładają wszystko do buzi.
Niejednokrotnie słyszałam historię o przebieraniu dziecka 10 razy dziennie. Widziałam jak mamy latają i wyparzają ciągle gryzaczki, bo upadają na ziemię.
Szczerze?
Z początku i u mnie tak było, gdy Olek był mały.

Później zmądrzałam i zakupiłam chusteczki pod szyję. Były one jednak cienkie i trzeba było je co chwilkę zmieniać, by nie pomoczyły ubranka. Śliniaki na rzep- Olek zdejmował, a wiązane były niewygodne.

Wielokrotnie na spacerze, czy będąc gdzieś w miejscu publicznym Olek wyrzucał zabawki z wózka, gryzaczki. Ech.. Udenerwowałam się nie raz.
Tylko po co były te nerwy?

Teraz już nie mam takich problemów.
Z pomocą przyszedł mi pewien wspaniały gadżet- śliniaczek z gryzaczkiem od Cheeky Chompers.

 
Śliniaczek jest wyjątkowo odporny na ślinę, posiada bowiem 3 warstwy materiału. Warstwy wierzchnie to 100% bawełna. Zapinany jest na napki- moje ulubione zapięcie dla śliniaczków- z dwustopniową regulacją.
Śliniaczki posiadają piękne wzory. Jest taki wybór, że aż ciężko się zdecydować- i to zarówno w przypadku chłopców, jak i dziewczynek. Jeśli chcemy kupić komuś a np nie znamy jeszcze płci, firma ma także w ofercie śliniaczki o wzorze unisex.

Co wspaniałe, zaopatrując się w 1 śliniaczek, mamy ich jakby 2, bowiem są dwustronne!
My zdecydowaliśmy się na gryzaczek, który z jednej strony ma biało- różowe paski, a z drugiej gładki jasny niebieski, dzięki czemu pasuje on niemal do wszystkich kreacji Julki i dodaje uroku.
 




Śliniaczek ma oczywiście przyszyty gryzaczek- nasz błękitny. Nigdy więcej gryzaczków na brudnej podłodze, czy zgubionych podczas spaceru!
Ponad to śliniaczek wspaniale chroni szyjkę od wiatru podczas spacerów w chłodniejsze dni.


Nasz był już wielokrotnie prany i nic się z nim nie stało- materiał nie uciągnął się, a gryzaczek jest jak nowy.

Julka go uwielbia, a Twój maluszek? Miał okazję poznać ten wspaniały wynalazek?
Jeśli nie, zapraszam serdecznie na stronę Cheeky Chompers lub na facebooka.Nasz wzór znajdziecie tutaj. Cena takiego śliniaczka z gryzaczkiem to 59 zł, ale uwierzcie- warto!
Przynosi on wielką ulgę dziecku, ale i nam, rodzicom.
W końcu ile jest mniej nerwów, bo nie trzeba ciągle myć i szukać gryzaka. Nie trzeba dziecka ciągle przebierać, martwić się, że szyjka nie jest wystarczająco chroniona podczas spaceru.
Także, warto:)










Tekst powstał w ramach współpracy z firmą Cheeky Chompers.

Poświęciłam troszkę czasu, by powstał. Będzie mi miło, jeśli napiszesz, co o tym myślisz, zostawisz po sobie ślad:)

Do następnego!

czwartek, 27 kwietnia 2017

Konkursy z Blogosferą i testowanie

Kochani, już wielokrotnie pisałam Wam o Blogosferze i korzyściach jakie płyną ze zgłaszania się do niej.
Każdy, kto prowadzi swojego bloga, może zgłosić się do testowania produktu lub/i organizacji konkursu.
Wystarczy wypełnić zgłoszenie, podać link do swojego bloga, opisać go, jeśli chcemy zorganizować konkurs- napisać pomysł.
Link do Blogosfery: http://canpolbabies.com/pl/blogosfera





Mój blog już kilkukrotnie współpracował z Blogosferą.
Wiecie, że organizowanie konkursów to dla Was czysta przyjemność.
Dzięki blogosferze tych konkursów jest więcej.

Odbyło się kilka konkursów, gdzie do wygrania były fantastyczne nagrody od Canpol Babies.

GRUDZIEŃ





Walczyliście o Sterylizator i butelki.
Zwyciężyła Klaudia Romanowska


MARZEC





Mogliście zdobyć 2 wspaniałe zestawy "Krówka". Powędrowały one do Anity Balickiej i Karoliny Chmura- Urbaś




KWIECIEŃ



Do wygrania 2 zestawy ze sterylizatorem i okryciem kąpielowym.
Link do konkursu znajdziecie tutaj.


MAJ

W maju do zdobycia była wspaniałą karuzelka elektryczna "Piraci". Zwyciężył Pan Paweł Dudek.
Link znajdziecie tutaj.


CZERWIEC
W czerwcu do wygrania były 2 wspaniałe zestawy "Little Cutie".



W konkursie wygrały panie Sylwia Cichoń i Natalia Tali. Link do konkursu znajdziecie tutaj.


Dzięki Blogosferze można także testować!

LIPIEC

Testujemy świetny zestaw TOYS, w skład którego wchodzą: 2 buteleczki, kubek niekapek z twardym ustnikiem, smoczek, termoopakowanie.




Zgłaszamy się również do kolejnej edycji, a w niej czeka na nas 30 zestawów sówki- 10 dla testerek i 20 dla organizatorek konkursów (po 2 na konkurs).






Trzymamy mocno kciuki bo uwielbiamy motyw sowy na wszystkim:)
Wam też się podoba? To do dzieła. Wchodźcie w blogosferę i zgłaszajcie się!





Canpol Babies organizuje również akcje testowania dla 10 najbardziej aktywnych mam i dla 10, których porady zostały najwyżej ocenione. Trzeba być zarejestrowanym . Szczegóły na stronie.

Dzięki tej akcji także mogłam testować produkty.
Były to m.in:







Wspaniałe produkty, prawda?


Zapraszam Was serdecznie do Blogosfery oraz aktywności na stronie Canpol Babies.




Będzie mi miło jeśli pod tym wpisem zostawisz po sobie ślad:)

Do następnego!

wtorek, 25 kwietnia 2017

Odpieluchowanie, podróżowanie, potrzeb załatwianie- z Tronem to pestka!

W życiu każdego małego człowieka nadchodzi ten moment- odpieluchowanie. Kiedyś trzeba się pożegnać z pieluchą- czy była ona jednorazowa, czy też wielo.
Kiedy taki moment nadchodzi?
Otóż moje zdanie jest takie: nadejdzie kiedy ma nadejść.
Jedne dzieci odpieluchowują się szybciej, inne wolniej.

Zależy to od wielu czynników. Dziecko powinno być przede wszystkim gotowe. Jedne dzieci udaje się odpieluchować w wieku półtora, a inne w wieku trzech lat. Niektóre rezygnują z pieluchy całkiem, inne zaś potrzebują pieluchy na noc.
Czas odpieluchowania będzie zależał także od czasu rodzica, a także od pogody. Dlaczego od pogody?
Otóż ciężko odpieluchować dziecko zimą. Nawet jeśli dziecko nie używa już pieluchy, przez pierwsze tygodnie, miesiące (czasem nawet dłużej)  może zdarzyć mu się wpadka. Pomyślcie jakby to wyglądało, gdy jesteśmy na polu, tam jest mróz, a dziecko ubrane w kombinezon. Jak też wtedy dziecko ma załatwić potrzeby na polu? Z początku może nie wytrzymać na tyle, by dojść do domu.
Zanim kombinezon zdejmiemy, także potrwa.
Dużo rodziców stosuje metodę- dziecko chodzi w majtkach i po prostu wszędzie sika.
Wszystko fajnie, tylko znów, gdy jest chłodniej, ta metoda będzie trudna.
Zdecydowanie więc łatwiej będzie latem. Dziecko swobodnie może podlewać krzaczki w ogródku (szczególnie gdy jest chłopcem).

Są jednak takie sytuacje, że podlewać otoczenia nie wypada, toalety w pobliżu nie ma lub zwyczajnie jesteśmy w podróży i ewentualnie możemy zjechać na pobocze. Albo co, jeśli dziecku zachce się dwójkę?

Słyszałam nawet taką historię, ze rodzice nad morze zabrali ze sobą nocnik i z nim wszędzie chodzili.
Ale, ale.. No nie oszukujmy się, na pewno nie było to wygodne rozwiązanie.

Teraz jednak już nie musimy się martwić, bo z pomocą przychodzi Tron.
Co to takiego?
To jednorazowy nocniczek.






Możemy go zabrać wszędzie- na zakupy, do miasta, na wycieczkę w góry, w dalszą podróż. Gdy pogoda płata figle- pada, wieje, spokojnie możemy użyć go nawet w samochodzie.



Tron jest na każde zawołanie dziecka.
Po prostu, gdy zajdzie potrzeba, wystarczy go rozłożyć.
Jeśli okaże się, że to fałszywy alarm, nocniczek można złożyć z powrotem.
Nocniczek jest łatwy w użyciu, wytrzymały. Przeznaczony jest od 1-6 lat i może usiąść na nim dziecko ważące do 30 kg.
Nie przecieka- posiada wkładkę chłonną, która pochłania 250 ml płynu już w 30 sekund! Jest ekologiczny.
Jest to produkt polski.











Z nami Tron jeździ na wszystkie wycieczki, te dalsze i te bliższe.
Jest wspaniały. W lipcu. jedziemy nad morze i nie martwię się, jak to będzie z załatwianiem się Olka, gdy pozbędziemy się pieluchy całkiem.








Tron i więcej informacji na jego temat znajdziecie na stronie http://tron.eu.com/ lub na facebooku.

A Wy znacie Tron?
A może macie jakieś pytania, na które nie otrzymaliście odpowiedzi, coś Was nurtuje?
Uważacie Tron za fajny wynalazek, czy może zbędny?
Piszcie śmiało.
Możecie zrobić to pod wpisem, lub na naszym
facebooku.

Tekst powstał w ramach współpracy z Tronem.


Do następnego!







niedziela, 23 kwietnia 2017

Konkurs z Canpol Babies- zestaw pielęgnacyjny, EDIT: Wyniki




Chyba żaden rodzic nie lubi, gdy jego dziecko łapią infekcje i choruje.
Ułóż rymowankę, która będzie odstraszała wszelkie bakterie, wirusy i tym podobne. Niech poniesie Cię fantazja i wyobraźnia. Obroń swoje dziecko przed chorobami.






1. Organizatorem konkursu jest blog sylwiaidzieci.pl, sponsorem Canpol Babies

2. Konkurs trwa od 23.04.17 do 07.05.17 do końca dnia.

3. Nagrodą w konkursie są  2 wspaniałe zestawy do pielęgnacji składające się z: okrycia kąpielowego i aspiratora do nosa (dla dwóch osób)

4. Wyniki zostaną ogłoszone do 7 dni od zakończenia konkursu

5. Zwycięzca ma obowiązek zgłosić się do organizatora z danymi (adres, nr telefonu, adres e-mail) w ciągu 3 dni, w innym razie zostanie wybrany nowy (biznes@sylwiaidzieci.pl lub w wiadomości prywatnej do Mamcie dwie)

6. Wysyłką nagrody zajmuje się sponsor konkursu, wysyłka na koszt sponsora na terenie kraju

7. Jedna osoba może zgłosić tylko jedną pracę konkursową

8. Praca nie może brać udziału w innym konkursie

9. Wysłanie zgłoszenia jest równoznaczne z akceptacją regulaminu i zgodą na publikację nadesłanej pracy







WARUNKI UCZESTNICTWA



Przede wszystkim należy wysłać  pracę konkursowa zgodną z tematem. Możesz to zrobić w komentarzu na blogu (może być komentarz anonimowy- tylko pamiętaj, by się podpisać) lub  pod postem konkursowym na facebooku.

Dodatkowo miło będzie jeśli


  • polubisz Mamcie dwie (dla tych co nie wiedzą, jest to wspólny fanpage dla sylwiaidzieci.pl oraz zuzienkaimamak.blogspot.com)
  • polubisz Canpol Babies
  • zostaniesz obserwatorem mojego bloga
  • polubisz i udostępnisz plakat konkursowy
  • zaprosisz znajomych do zabawy
Nie są to jednak warunki konieczne, a w konkursie udział mogą brać osoby, które nie posiadają konta na Facebooku.

Wygrywają dwie  osoby. Oceniana będzie przede wszystkim kreatywność i pomysłowość.


To do dzieła kochani! Powodzenia!

EDIT:

Bardzo dziękuję wszystkim za udział w konkursie!:)

Trzeba jednak wybrać dwóch zwycięzców.

Zestawy pielęgnacyjne trafiają do: Adgam Adgam oraz Mamy Beksy

Adgam Adgam

Miał katarek Krzysiu mały . Smarkał, kichał przez dzień cały. Przyszła mama do pokoju i zabrała się do boju. Walka nasza będzie trwała znikaj katarku od mego synala. Katar cały czas figlowal mały Krzysio bardzo chorował . Mama wierszyk wymyśliła, zły katarek wypędziła. Krzysio bawi się już zdrowy i do kąpieli z ręcznikiem Canpol jest gotowy:)

Mama Beksy

Precz zarazki, precz choroby,
Chcę by synek mój był zdrowy,
Szybko, szybko więc się ulatniajcie,
mej dobroci nie nadużywajcie,
Na nic wam błagania i płakania,
pstryknę palcem i was nie ma,
Hokus pokus, czary mary,
I już nie są straszne nam katary,
Mamy czosnek i cebulę,
Nie zawaham się ich użyć w ogóle
Synek cały zdrowy i radosny,
Bo nie straszne nam zarazki tej wiosny.


Gratulacje!
Napiszcie proszę dane (adres, nr tel, mail) w wiadomości prywatnej Mamcie dwie lub na maila biznes@sylwiaidzieci.pl