foto google
O ZOO we Wrocławiu słyszy się wiele dobrych opinii. Sama gdy byłam młodsza, byłam zachwycona tym zoo, a byłam w kilku.
Od niedawna na terenie ZOO powstał także budynek z Afrykarium/ Oceanarium.
Kupujemy jeden bilet i mamy wstęp wszędzie. Bilet normalny kosztuje 45 zł, ulgowy 35, dzieci do lat 3 gratis.
Wydaje się dużo w porównaniu do innych ZOO. Sama tak uważałam, ze drogo, ale powiem Wam, że warto.
Tak, jak nam polecano, ze względu na to, że mamy inne ZOO w okolicy, a także przez ograniczony czas i możliwości przy dwójce dzieci, najpierw poszliśmy do Afrykarium/ Oceanarium.
Chodziło o to, by nie przegapić tego.
Weszliśmy do budynku i WOW. Zaparło nam dech w piersiach. No niesamowite, szczególnie te miejsca z oceanarium. Mnóstwo ryb, morskich zwierząt nad głowami, ogromne żółwie, rekiny. No robi wrażenie.
W budynku są toalety, przewijak. Myślę, ze jest to miejsce na każdą pogodę. Można się wybrać z wózkiem, choć momentami są schody, w tych miejscach mamy dźwig dla niepełnosprawnych, z którego możemy skorzystać, ten dźwig jest średni, mi się zaciął, ale można im to wybaczyć.
Jeśli mamy kogoś, kto może nam pomóc wytargać wózek po schodach, możemy skorzystać z tej opcji.
Niestety my byliśmy w sezonie w weekend więc ludzi dużo.
Później poszliśmy na teren ZOO, zobaczyliśmy mnóstwo zwierząt, którymi dzieci były zachwycone:)
Obeszliśmy go jednak "po łebkach" Głównie dlatego, że po wizycie w Afrykarium juz nic nas tak nie zachwycało. W pawilonach np były żółwie, akwaria z rybami, wszystko to samo co w Afrykarium, tylko w gorszej aranżacji, warunkach. Dodatkowo przelotny deszcz zaskakiwał nas co chwilę.
Niestety w budynku z akwariami toaleta była nieczynna. Najbliższa była daleko. Z pomocą przyszedł nam TRON, który kiedyś miałam okazję recenzować, a recenzję znajdziecie tutaj.
Byliśmy przygotowani, więc wybaczamy.
Na terenie ZOO są place zabaw, sklepy z pamiątkami (pełno "dupereli", więc pilnujcie swojego portfela;p), można się posilić, zjeść lody.
Myślę, że wypad do ZOO można przewidzieć na cały dzień, albo chociaż na jego większość. Jest na prawdę co oglądać.
Jeśli nie byliście, odwiedźcie koniecznie.
A teraz trochę zdjęć obrazujących (oj nie oddają one jak było super- niestety momentami było ciemno, z lampą zdjęć nie można było robić, więc jakość jest niefajna):
Podoba się Wam? A może już tam byliście?
Będzie mi miło za każdy komentarz zostawiony na znak, że tu byliście;)
Jeśli pominąłeś/łaś poprzednie wpisy z tego cyklu, lub chcesz do nich wrócić, znajdziesz je tu:

piękne zdjęcia. nie byliśmy ale z chęcią się wybierzemy :)
OdpowiedzUsuńMamy w planach zwiedzić to zoo Ale jak Emilka dorośli trochę
OdpowiedzUsuńPs super zdjęcia
OdpowiedzUsuńŚwietna wizyta, my w ZOO we Wrocławiu nie byliśmy jeszcze. Może w następnym roku nadrobimy bo bedziemy w okolicach. A ja mam serię podobną do Ciebie na blogu "Gdzie udać się z dzieckiem" :)
OdpowiedzUsuńMy jeszcze odwlekamy wizytę w zoo. Może za rok :)
OdpowiedzUsuńNie byłam, ale do Wrocławia mam blisko, więc jak będzie czas to kiedyś się tam wybierzemy.
OdpowiedzUsuńFakt, bilety drogie ale pamiątka na całe życie. Piękne zdjecia!
Byłam w zoo jako dziecko i było bardzo fajnie. Bardzo bym chciała pojechać kolejny raz, ale niestety mamy bardzo daleko.
OdpowiedzUsuńJak ostatnio tam byliśmy to były tam straszne tłumy, ale i tak fajnie to zrobili :)
OdpowiedzUsuńpiękna wycieczka, w zoo jeszcze tom nie był, ale może za rok :)
OdpowiedzUsuń